Tak wyglądały nasze odwiedziny na jednym z najodleglejszych krańców Europy

Sagres, Portugalia

Przylądek Świętego Wincentego – jak nazywa się teren stanowiący najdalej wysunięty na południe punkt stałego lądu Europy – przywitał nas chłodnym, porywistym wiatrem. Otuleni wszystkim, co tylko mieliśmy pod ręką (kilkanaście kilometrów jazdy wcześniej towarzyszyło nam bezchmurne niebo nad Algarve i delikatne promienie słoneczne) ruszyliśmy wzdłuż brzegu stopniowo dochodząc aż do terenów XV-wiecznej Twierdzy Sagres (Fortaleza de Sagres). Obszar obiektu jest ogromny, a przejście całości, szczególnie przy wietrze potrafiącym mocno spychać na boki raz po raz, zajęło nam niemal godzinę. Na terenie twierdzy znajduje się latarnia, niewielka kaplica, a także róża wiatrów (Rosa dos Ventos). Największe wrażenie zrobiła jednak na nas natura – to właśnie tutaj pośrodku głęboko wysuniętego w ocean cypla poczuliśmy przestrzeń, siłę wiatru i oceanu. Wszystko to obserwowaliśmy zarówno podczas spaceru przez dziko ułożone ścieżki, idąc wzdłuż potężnych murów fortecy, czy stojąc na samym krańcu cypla, gdzie granat oceanu zdawał się rozlewać po horyzont. To również tam znajduje się instalacja tworząca labirynt, pośrodku którego w dole rozprzestrzenia się otwór odsłaniając zza krat ocean i wydobywając ze środka głośne dźwięki obijających się o mury fal. Sagres to widoki majestatycznych klifów, stromych skał i odgłosy potężnych fal raz po raz uderzających o brzegi pobliskich plaż.

Miasteczko Sagres – uznawane za punkt łączący Morze Śródziemne z Oceanem Atlantyckim – położone jest na półwyspie Iberyjskim w Algarve, południowej części Portugalii.

 

Więcej zdjęć z Sagres w Portugalii znajdziecie na Instagramie

 

_______________

 

Zobaczcie również: Portugalia | Lizbona




Inline
Inline