Roost już kilka lat temu zdobył bardzo dużą popularność jako ergonomiczna podstawka pod laptopa, szczególnie wśród osób pracujących zdalnie i podróżujących zarazem.

 

Niewielki rozmiar, niska waga i odpowiednio dobrane wymiary do komfortowej pracy przy laptopie w podróży sprawiły, że Roost – który zadebiutował w 2013 roku jako amerykański projekt na Kickstarterze – bardzo szybko zyskał uznanie wśród osób podróżujących i pracujących zdalnie zarazem. Niedługo później na rynku zaczęły pojawiać się zbliżone odpowiedniki Roosta, a wśród rozwiązań najbardziej konkurencyjnych znalazł się produkt z Chin, NextStand.

 

 

Roost i NextStand w podróży

 

Podczas naszej ostatniej kilkunastomiesięcznej podróży mieliśmy okazję pracować z obydwoma rozwiązaniami i osobiście przetestować je w różnorodnych warunkach - w kawiarnii, w coworkingach i w każdym innym miejscu z dostępnym stołem czy biurkiem. Tak naprawdę nadal korzystamy z nich każdego dnia, pracując z obiema podstawkami do laptopa również w czterech kątach naszego mieszkania. Bardzo często od znajomych i osób, które spotykam podczas pracy dostaję pytania o opinię na temat wykorzystania podstawek w codziennej pracy i porównanie obu modeli - tak w skrócie powstał pomysł na poniższy materiał. Niezależnie od tego, na jaką podstawkę się zdecydujecie, mam wielką nadzieję, że pracę przy samym laptopie porzucicie bez cienia zwątpienia!

 

Roost a NextStand – porównanie

 

ROZMIAR

 

Zarówno Roost, jak i NextStand posiadają małe rozmiary, co bardzo ułatwia zarówno ich przenoszenie (do biura, kawiarnii lub podczas przemieszczania się w podróży), jak i codzienną pracę z ich wykorzystaniem przy biurku. Podstawki niezależnie od tego, czy są złożone, czy rozłożone, nie zajmują dużo miejsca. Mimo że NextStand jest większy, odrobinę bardziej masywny w porównaniu do Roosta, osobiście nie uważam tej różnicy za znaczącej. Jeżeli jednak zależy Wam na możliwie jak najmniejszym rozmiarze podstawki zarówno złożonej, jak i gotowej do postawienia na biurku, Roost spełni te oczekiwania.

 

 

ROOST:

Złożony: 3.3 x 3 x 33 cm

 

NEXTSTAND:

Złożony: 3.81 x 3.81 x 35.6 cm

 

WAGA

 

Podobnie jak w przypadku rozmiaru, również waga obu rozwiązań jest niewielka, jednak NextStand (~225 gram) jest nieco cięższy niż Roost (~170 gram). To właśnie jeden z głównych powodów, dla których obie podstawki pod laptopa zyskują uznanie osób stawiających na komfort użytkowania ich w podróży. Zarówno Roost, jak i NextStand, wrzucone do plecaka są niemal nieodczuwalnym dodatkowym bagażem, dodatkowo obie posiadają estetyczny i funkcjonalny pokrowiec - bardzo praktyczny pod kątem przechowywania i przemieszczania się. Niezależnie od tego, czy przemieszczam się z domu do kawiarnii lub coworkingu, czy jestem w podróży, obie podstawki nie stanowią odczuwalnego nadbagażu i bez problemu mieszczą się w plecaku (wśród kilku innych urządzeń, o których opowiem w kolejnych artykułach).

 

 

WYSOKOŚĆ

 

Jeżeli chodzi o wysokość, tutaj zdecydowanie na przód wysuwa się NextStand, który nie tylko jest wyższy niż Roost, lecz również posiada większą ilość poziomów regulacji wysokości. Dla mnie osobiście funkcjonalność ta nie ma większego znaczenia - z NextStanda korzystam na takiej samej wysokości, jak na podstawce marki Roost. Jeżeli jednak zależy Wam na dużym polu manewru i raczej wyższej, niż niższej podstawce, wtedy skierujcie uwagę na NextStand.

 

STABILNOŚĆ

 

Przede wszystkim warto powiedzieć, że oba rozwiązania pozwalają na super wygodną pracę przy komputerze. Niezależnie od miejsca, z którego pracujecie, zastosowanie podstawki Roost lub NextStand pod Waszego laptopa pozwala utrzymać pozycję pracy niemal taką samą, jaką gwarantuje zewnętrzny monior. W obu przypadkach nasza postawa zyskuje naprawdę sporo, a rozwiązania są na tyle stabilne, aby położony na nich laptop trzymał się w jednej pozycji przy neutralnych warunkach - czyli bez ruszania podstawki.

Z drugiej strony przyznam, że Roost pod kątem stabilności sprawdza się o wiele lepiej niż NextStand, jeżeli rzeczywiście poddamy ten czynnik testowi. Łapiąc podstawkę i przechylając ją kolejno na lewy i prawy bok okazuje się, że to właśnie Roost trzyma laptopa bez zarzutów bez względu na kąt nachylenia. W przypadku podstawki NextStand laptop całkiem łatwo zsuwa się na boki. Pamiętajcie jedynie, że to warunki testowe - standardowo nikt nie odchyla swojego sprzętu w żadną ze stron, a komfortowo można pracować przy obu rozwiązaniach bez odczuwania jakichkolwiek problemów ze stabilnością.

 

 

MATERIAŁ i JAKOŚĆ OGÓLNIE

 

Materiał dla mnie osobiście jest jednym z największych cech odróżniających od siebie podstawki. Twórcy Roosta pod tym kątem zdecydowanie wygrywają w zestawieniu, oferując o wiele bardziej jakościowe wykonanie, wyższą jakość tworzywa, gumowane, a nie plastikowe uchwyty. Wszystko to wpływa na jakość i komfort użytkowania - zarówno w pierwszych wrażeniach wizualnych, w dotyku, jak i podczas testów stabilności. NextStand jest w całości wykonany z plastiku i da się to odczuć zarówno patrząc na podstawkę, korzystając z niej, jak również dotykając poszczególnych elementów rozwiązania.

 

CENA

 

Roost:

 

$79.95

 

Nextstand:

 

$23.35

 

 

Podsumowanie

 

Zarówno Roost, jak i NextStand są wg mnie świetnymi rozwiązaniami do

pracy zdalnej przy laptopie dla osób będących w podróży lub pracujących przy laptopie w domu, poszukujących niewielkich,

efektywnych kosztowo i satysfakcjonujących rozwiązań do ergonomicznej pracy. Oba z nich gwarantują wygodną pracę z laptopem w wyprostowanej, zdrowej dla kręgosłupa pozycji i to dla mnie najważniejszy wyznacznik pozwalający na ocenę, że bez względu na wybór, cel zostanie osiągnięty. Pod kątem trzymania prostej sylwetki jestem więc równie zadowolona z obu z nich.

Zarazem jednak NextStand jest gorzej wykonany

pod kątem jakości - materiał jest w większości plastikowy, a uchwyty nie trzymają laptopa tak stabilnie, jak Roost, w pochylonej pozycji. NextStand jest natomiast wyższy, oferuje większą liczbę regulacji wysokości, jest również bardziej przystępny cenowo.

Pracując z dwoma rozwiązaniami na zmianę dla każdego z nas nie ma większego znaczenia, z którego z nich korzystamy - ważne, że oba pozwalają utrzymać prawidłową postawę przy biurku i zwyczajnie czuć się lepiej podczas pracy w domu i w każdym innym miejscu bez dostępu do dużego, zewnętrznego monitoria. Bez względu na to, którą opcję wybierzecie, pamiętajcie, jak bardzo w pracy przy laptopie potrzebna jest ergonomiczna pozycja chroniąca Wasze plecy i postawę ogólnie. Zdecydowanie warto w takie rozwiązanie zainwestować, niezależnie od tego, na którą z marek się zdecydujecie.

 

Jeżeli mieliście już okazję pracować z podstawką pod laptopa Roost lub Nextstand, dajcie znać, jakie są Wasze wrażenia? Znacie inne, alternatywne rozwiązania do podstawek przedstawionych w artykule?

 

Inline
Inline